Aktualności

Asseco Resovia – Fakieł Nowy Urengoj 1:3, spotkanie o 3. miejsce, relacja pomeczowa

Siatkarze Fakieła Nowy Urengoj wywalczyli brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata! Na oczach ponad pięciu tysięcy kibiców w Częstochowie pokonali ambitnie walczącą Asseco Resovię Rzeszów. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie i było znakomitą przystawką do wielkiego finału.

  • 71% skuteczności Mateusza Miki w I secie!
  • „KMŚ są szansą, aby coś w tym sezonie zdobyć”
  • Fantastyczny doping kibiców niósł siatkarzy Asseco Resovii

Ostatni medal Klubowych Mistrzostw Świata dla Polski zdobyli siatkarze PGE Skry Bełchatów – w 2012 roku. Tuż przed meczem o brązowy medal klubowego mundialu 2018 zawodnicy Asseco Resovii Rzeszów nie chcieli obiecywać, że przerwą tę feralną passę, ale widać było, że są bardzo mocno zmobilizowani. – W lidze nam nie idzie, więc KMŚ są szansą, aby coś w tym sezonie na pewno zdobyć – mówił po jednym z meczów grupowych Marcin Możdżonek.

Podobnie jak w meczu półfinałowym z Cucine Lube Civitanova, tak i w spotkaniu o brąz KMŚ rzeszowianie wyszli na parkiet bardzo pewni siebie. W I secie ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji. Niezwykle skuteczny w ataku był Mateusz Mika (71%), „swoje” dodali również Rossard i Schulz. Rosjanie nie byli w stanie się przeciwstawić. Przegrali wysoko. Do 19.

W II secie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Skuteczność siatkarzy Asseco Resovii w ataku spadła zaledwie do 25%. To bardzo kiepski wynik, przy którym nie można było marzyć o podjęciu walki z dobrze grającą ekipą Camillo Placiego. Rzeszowianom nie pomogła nawet dobra postawa w przyjęciu. Zabrakło po prostu kończących ataków. A z nimi z kolei nie miał problemów Wołkow. 1:1 – mecz rozpoczynał się od nowa.

W IV secie największe emocje przyniosła końcówka. Rosjanie prowadzili już 24:21 i mieli przed sobą aż trzy piłki setowe. Przy piekielnie mocnym serwisie Rossarda rzeszowianom udało się obronić dwie z nich. Kiedy tablica pokazywała minimalną (24:23) przewagę Fakieła, wydawało się, że Resovii uda się dojść rywala. Wierzyło w to również ponad pięć tysięcy kibiców zgromadzonych w częstochowskiej hali, którzy wspaniale dopingowali polskiej ekipie. Niestety, bez skutku. Rosjanie zachowali zimną krew i wygrali 25:23. Od brązowego medalu KMŚ dzielił ich już tylko jeden set.

W IV secie nadal świetnie prezentował się Jarosz, który kilkanaście minut wcześniej zastąpił Schulza i świetnie wspierał Rossarda w zdobywaniu kolejnych punktów. 8:6, 12:10, 14:12 – rzeszowianie nie zamierzali odpuścić. Interesowało ich doprowadzenie do tie-breaka. Kiedy jednak Rosjanie ustawili skuteczne zasieki na bloku, w mgnieniu oka, wyszli na prowadzenie 20:17. Tej przewagi nie oddali już do końca meczu, mimo wielkich emocji w końcówce. Tym samym zdobyli brązowy medal KMŚ, pierwszy w swojej historii.

MECZ O 3. MIEJSCE – CZĘSTOCHOWA
ASSECO RESOVIA RZESZÓW (POLSKA) – FAKIEŁ NOWY URENGOJ (ROSJA) 1:3 (25:19, 18:25, 23:25, 23:25)
RZESZÓW:
Smith (9 pkt.), Schulz (4), Rossard (17), Możdżonek (9), K. Shoji (2), Mika (12), Perry (libero) oraz Jarosz (8). Trener Gheorghe CRETU.
NOWY URENGOJ: Kliuka (10 pkt.), Ananiew (9), Udrys (15), Wołkow (13), Jakowlew (4), Kołodinskij (2), E. Shoji (libero) oraz Bogdan (5), Rukawisznikow (0), Kolenkowskij (0). Trener Camillo PLACI.
Sędziowali: Francisco Denny Cespedes (Dominikana) i Rogerio Espicalsky (Brazylia). Widzów 5366.

Dodaj komentarz

Facebook