Aktualności

Cucine Lube Civitanova – Zenit Kazań 3:2, relacja pomeczowa

Kapitalne, zacięte i pięciosetowe widowisko dla Cucine Lube Civitanova. Obrońcy trofeum pokonali w Płocku Zenit Kazań 3:2 w drugiej kolejce grupy A Klubowych Mistrzostw Świata 2018.

  • Powtórka finału z ubiegłego roku
  • Znakomite pojedynki pod siatką
  • Drugi tie-break i druga porażka Zenitu na tegorocznych KMŚ

Oba zespoły spotkały się przed rokiem w wielkim finale Klubowych Mistrzostw Świata w Krakowie. Wówczas górą w trzysetowym, ale stojącym na wysokim poziomie, byli mistrzowie Rosji. Ci jednak w poniedziałek doznali niespodziewanej porażki z Fakiełem Nowy Urengoj 2:3. Z kolei zespół z Serie A pokonał PGE Skrę Bełchatów w czterech partiach.

Wyraźnie podrażniony pierwszą porażką w klubowym mundialu od 2016 roku Zenit rozpoczął spotkanie z animuszem. Bardzo aktywni byli Maksim Michajłow i Earvin Ngapeth, którzy zdobyli razem ponad połowę wszystkich punktów swojej drużyny w premierowej odsłonie. Po drugiej stronie statystyką 3/3 mogli pochwalić się Robertlandy Simon i Yoandry Leal, ale to było za mało na obrońców tytułu w tym secie.

Włoski zespół nie zraził się tą porażką, choć miał też trudne wejście w drugiego seta. Trzy razy z rzędu zablokowany został Osmany Juantorena na lewym ataku i było już 9:6 dla Zenitu. Wtedy jednak przebudził się Cwetan Sokołow, który z niektórych akcji cieszył się tak bardzo, że musiał z radości wyściskać rozgrywającego Bruno Rezende. Atakiem z bardzo mocno przesuniętej krótkiej tę część gry zakończył Robertlandy Simon.

Trzeci set był lustrzanym odbiciem drugiego. Najpierw prowadziło Lube, ale w końcówce lepszy okazał się Zenit. Rosyjską ekipę do wygranej poprowadził blok, ale również Earvin Ngapeth, który kończył sporo piłek ze skrzydeł, a pod koniec partii posłał dwie trudne zagrywki, dzięki czemu doprowadził do stanu 22:22. Kazańczycy zwyciężyli do 24.

W czwartej partii wypadki zmieniały się co chwilę. Najpierw zespół trenera Alekny wyszedł na prowadzenie 9:6, by chwilę później po bloku na Andersonie było 11:11. W końcówce seta Lube przypilnowało blokiem Ngapetha i dzięki temu drużynie Giampaolo Medeiego udało się ponownie doprowadzić do remisu.

Zenit usiłował więc przejąć kontrolę nad przebiegiem wypadków już od pierwszych piłek tie-breaka. Żadna ucieczka jednak się nie udała. Po zagrywce punktowej Aleksandra Butki było już 9:6, a gdy podwójny blok zatrzymał Leala na lewym ataku, wydawało się, że Zenit zwieńczy dzieło bez problemu. Nic bardziej mylnego.

Doskonały wyblok i fenomenalne ataki Simona z krótkiej pozwoliły obronić Lube aż pięć piłek meczowych i doprowadzić do remisu 14:14. Ciągle to Zenit miał piłki meczowe, aż do stanu 17:17. Anderson przeszedł linię ataku, a następnie Leal uderzył mocno po dłoniach i zakończył to spotkanie.

CUCINE LUBE CIVITANOVA (WŁOCHY) – ZENIT KAZAŃ (ROSJA) 3:2 (20:25, 25:22, 24:26, 25:23, 19:17)

CUCINE LUBE: Bruno (7), Juantorena (11), Stanković (8), Sokołow (20), Leal (15), Simón (18), Balaso (libero) oraz D’Hulst, Diamantini, Cester (1), Marchisio (libero). Trener: Giampaolo MEDEI.

ZENIT: Butko (3), Anderson (16), Samojlenko (7), Michajłow (21), Ngapeth (22), Wolwicz (5), Wierbow (libero) oraz Surmaczewski (1), Aleksiejew, Likoszerstow (4). Trener: Władimir ALEKNO.

Sędziowali: Rogerio Espicalsky (Brazylia), Mario Bernaola Sanchez (Hiszpania). Widzów: 1311.

Dodaj komentarz

Facebook