Aktualności

Jakub Kochanowski: „mam cel, aby wygrać wszystko”

Czterech aktualnych mistrzów świata zagra w klubowym mundialu. Aż trzech ma w swoim składzie PGE Skra Bełchatów. Kochanowski, Szalpuk i Łomacz zrobią wszystko, aby w tym roku zdobyć „podwójne mistrzostwo globu”.

  • „Mierzymy w każde trofeum, po kolei. Nie może być inaczej”
  • PGE Skrę czeka arcytrudne zadanie już w fazie grupowej
  • Bełchatowianie mają już na swoim koncie trzy medale KMŚ. Nie mają jednak złota

W szeregach Asseco Resovii jest jeden mistrz świata – Damian Schulz. Trzech złotych medalistów niedawno zakończonego turnieju we Włoszech i Bułgarii występuje natomiast w PGE Skrze Bełchatów – Grzegorz Łomacz, Jakub Kochanowski oraz Artur Szalpuk. – Tu jest o co walczyć. Wymagania wobec tego klubu są większe, ale wiem czego się spodziewać, bo grałem tu dwa sezony temu. Mam nadzieję, że stworzymy bardzo dobry zespół ze znakomitą atmosferą – zapowiedział w rozmowie z kmspolska.pl ten ostatni z wymienionych.

Z kolei Kochanowski z każdym rokiem pnie się coraz wyżej po szczeblach kariery. Rok temu był mistrzem świata juniorów i debiutował w PlusLidze w barwach Indykpolu AZS Olsztyn. Z kolei tego lata wywalczył złoto mundialu seniorów, a o kolejne trofea będzie już bić się w koszulce PGE Skry Bełchatów.

– Najbliższy sezon może być przełomowy dla mojej kariery, więc mam nadzieję, że nie pęknę. Presja jest duża i wiem, że nie wszyscy sobie z nią radzą. Postaram się zrobić wszystko, żeby mnie to nie zjadło. Srećko Lisinac ustawił wprawdzie wysoko poprzeczkę, ale nie ma takiej poprzeczki, której nie można jeszcze podnieść – powiedział naszemu serwisowi mistrz świata.

Już drugi rok z rzędu za boiskowymi sterami bełchatowskiej drużyny „zasiądzie” rozgrywający Grzegorz Łomacz. – Mamy fajną drużynę, fajny skład, więc mierzymy w każde trofeum po kolei. W naszym przypadku po prostu nie może być inaczej – podkreślił złoty medalista PlusLigi ubiegłego sezonu.

A jednym z wyzwań przed zespołem trenera Roberto Piazzy będą Klubowe Mistrzostwa Świata, które rozpoczną się już 26 listopada. Ekipa z Bełchatowa trafiła do grupy w Radomiu z Zenitem Kazań, Fakiełem Nowy Urengoj oraz Cucine Lube Civitanova (tutaj znajdziesz cały terminarz >>).

– Dla nas będzie to znakomity test w starciu z najlepszymi drużynami na świecie. Na razie jeszcze o tym nie myślę, ale gdybym miał to w głowie, buzia by mi się sama uśmiechała, że znaleźliśmy się w takim gronie. A wrześniowe mistrzostwa świata pokazały, że nie zawsze faworyt wygrywa – zaznaczył Artur Szalpuk.

– Mam cel, aby wygrać wszystkie turnieje oraz ligę – zapowiedział Kochanowski. – Bardzo bym chciał, aby na mojej szyi zawisły złote medale tych imprez. Owszem, jest bardzo dużo drużyn, które mogą nam stanąć na drodze, ale liczę, że będziemy bić się z nimi jak równy z równym.

Przed rokiem żółto-czarni zajęli czwarte miejsce w Klubowych Mistrzostwach Świata. Przegrali wówczas w półfinale z Cucine Lube Civitanova (0:3) oraz w meczu o 3. miejsce z Sadą Cruzeiro (0:3). Jest to jednak wciąż najbardziej utytułowana z polskich drużyn w historii turnieju. Bełchatowianie mają trzy medale tego turnieju – dwa srebrne (2009 i 2010), a także jeden brązowy (2012) (tutaj cała historia turnieju >>).

Dodaj komentarz

Facebook