Aktualności

Ponad 96% wypełnionych miejsc podczas finału KMŚ 2018. Dziękujemy!

5623 kibiców obejrzało na żywo – w hali sportowej „Częstochowa” – finał Klubowych Mistrzostw Świata, które odbyły się już po raz drugi w Polsce. – Cudowna atmosfera, pełne trybuny, fantastyczna organizacja – powiedział najlepszy libero całego turnieju, Jennia Grebennikov.

  • Ponad 18 tysięcy kibiców podczas meczów fazy finałowej
  • „Widać, że Polacy kochają siatkówkę”
  • Rzeszów, Płock, Częstochowa – było świetnie

Po raz kolejny nie zawiedliście – Wy, kibice siatkówki. To właśnie dla Was zorganizowaliśmy w polskich miastach najbardziej prestiżowy klubowy turniej na świecie. Już po raz drugi. W 2017 roku byliśmy w Kędzierzynie-Koźlu, Łodzi i Krakowie, teraz przyszedł czas na Płock, Rzeszów i Częstochowę. W sumie na trybunach KMŚ 2018 pojawiło się ponad 41 tysięcy widzów.

– Polscy fani są niesamowici, znają się na siatkówce, jak mało, który naród na świecie, doceniają najlepsze zespoły, potrafią stworzyć wielką atmosferę – wszyscy uczestnicy KMŚ powtarzali te słowa, jak mantrę.

Oczywiście faza grupowa przyciągnęła do hal w Płocku i Rzeszowie mniej fanów, niż faza finałowa w Częstochowie. Ale i tutaj było dobrze. Spotkanie Asseco Resovii z późniejszym triumfatorem – Trentino Volley obejrzało ponad 3100 widzów. W Płocku spotkanie PGE Skry Bełchatów z Zenitem Kazań przyciągnęło na trybuny 2600 kibiców.

W Częstochowie spotkanie fazy finałowej obejrzało ponad 18 tys. widzów, co daje średnią ponad 4,5 tys. kibiców na jedno spotkanie. Wielki finał wypełnił obiekt pod Jasną Górą aż w ponad 96%. – Jestem pod wrażeniem – mówił Uros Kovacević, siatkarz Trentino Volley. – Widać, że Polacy kochają siatkówkę.

O, tak! Jeszcze raz Wam dziękujemy. Do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Facebook